STRONA GŁÓWNA |  PNG |  NEWS |  O BEACIE |  GALERIA |  KONTAKT 

STYCZEŃ 2004r. :

"On leczy wszystkie twe niemoce, On życie twoje wybawia od zguby"  Ps. 103:3,4

Dobrze wiedzieć...
Kiedy twój nos wygląda jak spieczony rak, to krem ochronny przegrywa z agresywnym słońcem.
Kiedy w podróży słona woda morska zalewa ci oczy, włóż okulary (najlepiej kąpielowe).
Kiedy regularnie zrywasz się ze snu w środku nocy, weź solidny kij i staraj się przekonać gromadę kogutów, że drzewo przy twoim oknie to nie targowisko.
Kiedy udaje ci się przespać całą noc, to z okazji święta Bożego Narodzenia koguty wylądowały w garnku.
Kiedy pot spływa strumieniem a upał dobiera ci się do umysłu, pomyśl o rodakach walczących z siarczystym mrozem (spróbuj też wytłumaczyć wyspiarzom zjawisko śniegu).
Kiedy ludzie się uśmiechają i potakują, nie myśl, że we wszystkim się z tobą zgadzają. Przeczenie komuś nie należy do dobrych obyczajów.
Kiedy wichura i grzmoty łamią drzewo przy twoim domu, czas na modlitwę... dziękczynną, nadzieja na noc bez kogutów. Z drugiej strony...spory kawał drogi do toalety morskiej, a prowadzące do niej wąskie deski nad wodą przy tej pogodzie to niezły wyczyn akrobatyczny, którego czasami musisz sobie odmówić.
Kiedy w nocy słyszysz, jak pułapka na szczury wędruje po całym domu, najwyższy czas pomyśleć o kotach.

Niektóre intencje modlitewne...
¤ Życie tutejszych ludzi to częsta żegluga między wyspami w celu uprawy i poszukiwania żywności. Organizacja pracy to ciągła łamigłówka. Nigdy nie wiesz kiedy i na jak długo dana osoba 'zniknie' z pola widzenia. Komunikowanie nie należy tutaj do priorytetów, co niesamowicie utrudnia wszelkie planowanie, którego nie da się niestety uniknąć w wielu aspektach tej pracy między wyspami a bazą misyjną.

¤ Pojawił się też problem utrzymania lotniska w stanie używalności na wyspie Mal. Wymaga to współpracy i planowania społeczności z różnych wysp, co okazuje się sporym wyzwaniem. Do ostatniej chwili nie mieliśmy pewności czy samolot będzie w stanie wylądować. Dopiero 'za pięć dwunasta' trawa została skoszona. Po spotkaniu liderów zapewniono nas, że wspólnie z rządem lokalnym ta sprawa zostanie rozwiązana. Miejmy nadzieję!

¤ Niedawno pojawiły się osoby, które prowadzone raczej własnym interesem niż dobrem całej społeczności, starają się utrudnić postęp tego projektu. Potrzebujemy mądrości w nie zawsze łatwych relacjach.

¤ Awiacja S.I.L wciąż przechodzi trudności związane z brakiem personelu, co oznacza mniej lotów w 2004 roku.
Letu solian amuto,
To najdłuższy jak dotychczas (3-miesięczny) pobyt na wyspach Ninigo. Dzięki Bogu obyło się bez ewakuacji, choć nie bez przeszkód i sporej dozy stresu...Przez dwa miesiące pokaźna rana przypominała mi, że władanie maczetą nie należy do moich umiejętności, a nowy rok powitał mnie raczej chłodno... wstrząsami malarii. Moskity nie dają za wygraną. Spektakularne burze nad niewielkimi wyspami oraz podróże morskie na spienionych falach zwiększają respekt przed ogromem oceanu. Jednak jeszcze bardziej przed majestatem Tego, który go stworzył.

Praca w tych warunkach uczy znacznie głębszego polegania na Bogu. Dzięki za modlitwy!

Prowadzone przez nas warsztaty rozwoju języka seimat odbyły się na czterech wyspach z udziałem młodzieży, dorosłych oraz dzieci. Główne zajęcia to ćwiczenia gramatyczne, pisanie i czytanie opowiadań, wziętych z życia wyspiarzy i tych opartych na historiach biblijnych, kompozycja i zapis pieśni, tworzenie bajek i ilustrowanie książek dla dzieci szkół elementarnych oraz drukowanie materiałów ze specjalnych drukarek ręcznych.
Oto wypowiedzi kilku uczestników. Niektórzy po raz pierwszy próbowali zapisać swoje myśli we własnym języku:

"Nga amumuke tehu workshop nake nga hanau wexoi alphabet ti Seimat ma axaian."
"Jestem bardzo wdzięczny za te warsztaty, ponieważ umożliwiły mi naukę ortografii i pisania w języku seimat." (David Wesngel, lider wyspy Pihon)

"Nga amuke hanau anesoa nga puki kakaiak." "Cieszę się z nauki mojego własnego języka." (Anne Petnais Efi, nauczycielka, wyspa Amix)

" I huali nga ti axai kakain ti puki kakaiak. I huali nga taiai kakaiak." "Warsztaty te pomogły mi w nauce ortografii oraz pisania w moim własnym języku" (Andia Wilson, pielęgniarka, wyspa Pihon)

Tłumaczenie z angielskiego:
"Z radością czytam książki w języku seimat."(Patrick Scotty, wyspa Amix)

"Lubię pisać opowiadania w języku seimat" (Paul Kolpi, wyspa Lau)

"Z przyjemnością uczę się dźwięków i ortografii języka seimat" (Stanlie Angtil, przyszły nauczyciel języka seimat, wyspa Patexux)

"Szkoda, że nie ma takich warsztatów również w mojej wiosce." (Julie Kais (20 lat), Prowincja Manus, z grupy językowej Loniu)

"Chciałbym, aby tego typu warsztaty odbywały się w przyszłości i aby więcej ludzi brało w nich udział. To pomogłoby społecznościom w czytaniu i pisaniu własnego języka" (Daniel Naisen, emerytowany nauczyciel z wyspy Liot)

"Godna szacunku jest ta praca. Dzięki za waszą pomoc, zwłaszcza, że nie czynicie tego dla waszych rodzin i rodaków! Bóg was za to wynagrodzi. Kemulik wanen." (Richard Lomas, 17 lat, wyspa Lau, studiujący w Prowincji Manus.)

Podczas tych warsztatów udało nam się zebrać teksty pieśni w języku seimat. Przed powrotem na wyspy w kwietniu mamy nadzieję wydrukować (z komputera) pierwszy śpiewnik.
W imieniu ludności wysp Ninigo dziękujemy wszystkim wspierającym to dzieło, które zmierza w kierunku tłumaczenia Słowa Bożego na język seimat. Często przypominamy ludziom, że to nie praca dwóch osób, ale całej drużyny z kilku krajów. :)

Zespół W powiększył się ostatnio o dwóch raczej niezbędnych członków. Choć wciąż młode, kotki Whiskers i Willow już się sprawdziły w polowaniu na różne nieporządane stworzenia w domu na Pihonie. Szczury, karaluchy, pająki a nawet jaszczurki nabrały znacznego dystansu do naszego towarzystwa.

Wyprawy rybackie to zawsze niezmiernie interesujące zajęcie. Ninigoanie stosują kilka różnych technik łowienia ryb i innych stworzeń morskich. Popularne są też łowy nocą przy blasku księżyca lub z użyciem lampy olejnej, którą zawiesza się wysoko nad łodzią. Ostatnio mieliśmy okazję wzięcia udziału w takiej eskapadzie. Specjalne dzidy były w ruchu. Ponieważ polowaliśmy na płytkiej wodzie, trochę zaskoczyło mnie spotkanie z ponad dwumetrowym rekinem, który jak gdyby nigdy nic przepłynął spokojnie pod naszą kanu. Pomimo zapewnień, że to przyjacielski gatunek, lepiej pewnie przeżywać tę 'przyjaźń' na odległość.

Następne tygodnie to zupełnie różna praca, głównie na komputerze w Ukarumpa. Mamy sporo materiałów językowych, które trzeba przestudiować i uporządkować. Wydział lingwistyczny wymaga udokumentowanej analizy gramatycznej zanim możliwe będzie tłumaczenie na dany język. Tak więc w tym roku chcemy się głównie skupić na badaniu i opisie gramatyki seimat.
Przed następnym wyjazdem trzeba również poskładać i powielić materiały przygotowane przez mieszkańców wysp dla wszystkich szkół elementarnych języka seimat. Correna (z Kanady) zaoferowała nam swą pomoc w tym zakresie. :)

Serdeczne pozdrowienia. Z wyrazami miłości w Chrystusie Beata